pawelh pisze:
Tak przypuszczałem,że kolega i tak interweniuje
Akurat tak się składa,że bez wypadku pokonałem dużo ponad milion kilometrów do tego bez mandatu a posiadane Pj.A,B,E/B,C,E/C,D,E/D ,T i to od 1997r.Więc każdy powinien oceniać sam siebie.
Tak przypuszczałem,że kolega i tak interweniuje
cóż, znałem zawodowego kierowcę...doświadczenie, umiejętności, pokonane lata świetlne za kółkem...parę lat temu rozwalił Primerę w Belgradzie z powodu szkolnego błędu po 15 godzinach jazdy nonstop...