Ogórka rozumiem... bo łódka...
Piekarę... którą wyobrażam sobie jako kobietę z walizami potężnymi (a nie Ryanairowym plecakiem) też.
Są gusta i guściki.
Ale nikt się nie wypowiedział ile dni pozwala się nasycić wakacjami w Grecji? Tydzień, dwa, trzy tygodnie?
Piekarę... którą wyobrażam sobie jako kobietę z walizami potężnymi (a nie Ryanairowym plecakiem) też.
Są gusta i guściki.
Ale nikt się nie wypowiedział ile dni pozwala się nasycić wakacjami w Grecji? Tydzień, dwa, trzy tygodnie?