wolf pisze:
Ja wybieram kamyczki,bo przynajmniej nie trzeba ich wytrzepywać z różnych części skromnej garderoby plażowej.
Ja wybieram kamyczki,bo przynajmniej nie trzeba ich wytrzepywać z różnych części skromnej garderoby plażowej.
Ja w kosztach wakacji dziennie wyceniam wygodę na plaży na 2,5 eryka.
A cholera raz w roku stać mnie!
Tyle kosztuje leżaczek z udziałem w parasolu
- leżaczek daje wygodę, brak piasku i przyjemność leżenia jak się chce.
- parasol daje ochronę przed słoneczkiem, które przez pierwszy tydzień pobytu w GR potrafi zrobić kuku.
Po ostatnim urlopie... tylko plaże piaszczyste. Nikt mnie na kamyczki już nie zagoni.
Piasek piasek, najlepiej Paradise Beach
Oczywiście parasole i leżaki nie w molochach turystycznych - na Kathismie to była przesada... zdecydowanie pustawa plaża... nieco leżaków cały dzień w połowie wolnych... tak tak, takie są plaże w Grecji... i to są moje plaże. Piaszczyste rzecz jasna