golibroda pisze:
W Serbii Policja stoi na autostradach z fotoradarami w cieniu pod wiaduktami. Nie zatrzymują tylko mierzą i przekazują stacjami. A kilka kilometrów dalej są zwężki kierujące wszystkich przez parking. Tam "odcedzani" są Ci "namierzeni prędkościowo" i poddani karze mandatowej.
Ustawienie pod wiaduktem powoduje,że w słońcu nie widać ani trójnogu z radarem, ani funkcjonariuszy. Widać ich gdy jest już za późno. Uważajcie.
W Serbii Policja stoi na autostradach z fotoradarami w cieniu pod wiaduktami. Nie zatrzymują tylko mierzą i przekazują stacjami. A kilka kilometrów dalej są zwężki kierujące wszystkich przez parking. Tam "odcedzani" są Ci "namierzeni prędkościowo" i poddani karze mandatowej.
Ustawienie pod wiaduktem powoduje,że w słońcu nie widać ani trójnogu z radarem, ani funkcjonariuszy. Widać ich gdy jest już za późno. Uważajcie.
Opowieści z mchu i paproci sprzed 10 lat, kiedy była czynna tylko 1 nitka od granicy węgierskiej do Nowego Sadu z ograniczeniami do 80 km/h.
W czasie kilku przejazdów widziałem może ze dwa patrole na krzyż.
A jeśli ktoś grzeje 160 i więcej autostradą, to słusznie, że jest mandatowany. Naszych ułanów i husarię tylko w ten sposób można edukować