robo111 pisze:
Byłem tylko trzy dni na riwierze i powiedziałem nigdy więcej. Morze jak bajoro, tylko ciepłe, dna nie widać. Wokół sami Rumuni, Serbowie czasami Polak się trafi. W sklepach obserwują się sprzedający, czułem się jak złodziej. W knajpach niezbyt świeże potrawy. Prawie jak Bałtyk, kelnerzy też mówią po polsku. Po 10 dniowym pobycie na Zante, riwiera to wielkie rozczarowanie.
Byłem tylko trzy dni na riwierze i powiedziałem nigdy więcej. Morze jak bajoro, tylko ciepłe, dna nie widać. Wokół sami Rumuni, Serbowie czasami Polak się trafi. W sklepach obserwują się sprzedający, czułem się jak złodziej. W knajpach niezbyt świeże potrawy. Prawie jak Bałtyk, kelnerzy też mówią po polsku. Po 10 dniowym pobycie na Zante, riwiera to wielkie rozczarowanie.
No właśnie o tym pisałem lecz chciałem być co najmniej delikatny ze względu na nerwowe reakcje na forum.
Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...