Według mnie na własną rękę jest po prostu wygodniej. Może nie nadaję się do grupowych wyjazdów na przykład dwutygodniowych podróży narzucających chodzenie po kościołach i innych obiektach, dlatego zawsze wolę jechać tam gdzie chcę i robić to na co mam ochotę.
Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...