bodek1 pisze:
Można też wyjechać wcześniej , nawet w piątek .
Niby urlop 2 tygodnie a zawsze mam polisę na co najmniej 16 dni. Na forum zawsze było larum , że niektórzy chyba się tych weekendowych korków mocno obawiają i wyjeżdżają w co najmniej w niedzielę po obiadku.
Wtedy się robi krótszy urlop a w domu to nie wypoczynek na walizkach.
W tym roku tak mi wypadło , stwierdzam , że nawet pakowanie idzie szybciej jak wyjazd w piątek czy to po południu czy w nocy.
Szkoda urlopu, za bramą już wakacje.
ogorek pisze:
dlatego Peloponez w 2 tyg to chyba lepiej samolot do Aten (zona wracala za 250 pln z Aten) i wynajem auta.
wtedy mozna zrobic nawet krotszy wypad. Dwie bazy wypadowe Nafplio lub okolice i Gythio lub okolice.
Po jednym dzionku niepelnym na latanie i dojazd wypada
dlatego Peloponez w 2 tyg to chyba lepiej samolot do Aten (zona wracala za 250 pln z Aten) i wynajem auta.
wtedy mozna zrobic nawet krotszy wypad. Dwie bazy wypadowe Nafplio lub okolice i Gythio lub okolice.
Po jednym dzionku niepelnym na latanie i dojazd wypada
Można też wyjechać wcześniej , nawet w piątek .
Niby urlop 2 tygodnie a zawsze mam polisę na co najmniej 16 dni. Na forum zawsze było larum , że niektórzy chyba się tych weekendowych korków mocno obawiają i wyjeżdżają w co najmniej w niedzielę po obiadku.
Wtedy się robi krótszy urlop a w domu to nie wypoczynek na walizkach.
W tym roku tak mi wypadło , stwierdzam , że nawet pakowanie idzie szybciej jak wyjazd w piątek czy to po południu czy w nocy.
Szkoda urlopu, za bramą już wakacje.
tylko że nie każdy jest cyborgiem, który w piątek wraca z pracy, pakuje się i jedzie, a po powrocie na drugi dzień świtem zasuwa do roboty
zresztą wyjazdy samochodowe w piątek oznaczają granicę serbską w nocy lub w sobotę rano czyli prawie 100% pewność korka