bodek1 pisze:
Chyba miałem w ub. roku , przez Backi dopiero pierwszy raz i rekord nie do pobicia.
Wtorek 16.08 po 10 rano jedyne auto wjeżdżające do Serbii w tym czasie.
Roszke w tym roku to będzie horror do kwadratu .
Jest jeszcze stare przejście w Roszke i dalej na wsch. ,niedaleko jedno jeszcze takie małe przejście , nie pamiętam nazwy
jechał może ktoś?
tomeczek_11 pisze:
Trzeba tez miec troche szczęścia. Znajomi jechali do Polski przez Backi i stali 1,5 godziny. My godzine po nich i stalismy 15 min.
Trzeba tez miec troche szczęścia. Znajomi jechali do Polski przez Backi i stali 1,5 godziny. My godzine po nich i stalismy 15 min.
Chyba miałem w ub. roku , przez Backi dopiero pierwszy raz i rekord nie do pobicia.
Wtorek 16.08 po 10 rano jedyne auto wjeżdżające do Serbii w tym czasie.
Roszke w tym roku to będzie horror do kwadratu .
Jest jeszcze stare przejście w Roszke i dalej na wsch. ,niedaleko jedno jeszcze takie małe przejście , nie pamiętam nazwy
jechał może ktoś?
Ponawiam pytanie.
To małe przejście na wsch., to Tiszasziged/Gyala.
Rozważam przejazd właśnie tym przejściem-w opisie niby TYLKO
dla obywateli Węgier i Serbii, ale w kolejnym zdaniu, że również
dla Szwajcarów i obyw. UE.(?)
Stare przejście w Roszke nieczynne.