Z plaż miejskich czyt. w miasteczkach nie korzystam, wolę podjechać choć kilka km i znaleźć coś dla siebie.
dokładnie tak to widzę, że codziennie (no, może prawie) robię wypad na inną plażę, fajnie byłoby zwiedzić te najpiękniejsze i najmniej dostępne dla niezmotoryzowanego odkrywcy helleńskich uroków..