barqar pisze:
Skoro tak kulinarnie się zrobiło to mam pytanie w tym temacie. Na Węgrzech jak już wpadniemy na autostradkę to da się jakoś normalnie coś zjeść bez większego zjeżdżania? Szukałem już 2 razy na stacjach i kicha straszna była. Zostały nam kanapki ... a może ktoś ma jakaś fajną miejscówkę
Skoro tak kulinarnie się zrobiło to mam pytanie w tym temacie. Na Węgrzech jak już wpadniemy na autostradkę to da się jakoś normalnie coś zjeść bez większego zjeżdżania? Szukałem już 2 razy na stacjach i kicha straszna była. Zostały nam kanapki ... a może ktoś ma jakaś fajną miejscówkę
Na autostradach katastrofa z jedzeniem a szczególnie na M 6.