JerzyM73 pisze:
Nie zgodzę się z Tobą. trzy lata temu stałem podczas powrotu 5 godzin na głównym przejściu Roszke i był to PONIEDZIAŁEK !!! - jechałem tamtędy dwa razy - pierwszy i ostatni
des4 pisze:
to że stałeś tyle to, już tylko twoja głupota
a
ad lat na różnych forach trąbi się o tym, aby latem nie jechać głównym przejściem Roszke w weekend mniej więcej od piątku po południu do niedzielnego poranka, a z powrotem od piątku do całej niedzieli włącznie
wystarczy ustawić sobie wyjazd w niedzielę i na granicy będzie max 10 minut czekania, a z powrotem do godziny
kto to są "ciapaci"? ziomale z twojego osiedla?
crisss77 pisze:
Jadę tam w sobotę 24 czerwca, w 2014 w analogicznym okresie stałem na granicy w Szeged od 9 do 14. Rok później jechałem przez Osijek bez korków, ale tamtędy jeszcze trochę dalej i dochodzi kolejna granica. Każdy jedzie jak mu pasuje, dodam jeszcze że M6 pusta, a na M5 ścisk i przeważnie jakieś wypadki z udziałem ciapatych.
Jadę tam w sobotę 24 czerwca, w 2014 w analogicznym okresie stałem na granicy w Szeged od 9 do 14. Rok później jechałem przez Osijek bez korków, ale tamtędy jeszcze trochę dalej i dochodzi kolejna granica. Każdy jedzie jak mu pasuje, dodam jeszcze że M6 pusta, a na M5 ścisk i przeważnie jakieś wypadki z udziałem ciapatych.
to że stałeś tyle to, już tylko twoja głupota
a
ad lat na różnych forach trąbi się o tym, aby latem nie jechać głównym przejściem Roszke w weekend mniej więcej od piątku po południu do niedzielnego poranka, a z powrotem od piątku do całej niedzieli włącznie
wystarczy ustawić sobie wyjazd w niedzielę i na granicy będzie max 10 minut czekania, a z powrotem do godziny
kto to są "ciapaci"? ziomale z twojego osiedla?
Nie zgodzę się z Tobą. trzy lata temu stałem podczas powrotu 5 godzin na głównym przejściu Roszke i był to PONIEDZIAŁEK !!! - jechałem tamtędy dwa razy - pierwszy i ostatni
a ja jeżdżę tamtędy i będą tamtędy jeździł, najdłuższy czas oczekiwania to godzina z drobnymi jakieś 8 lat temu przy wjeździe z Serbii na Węgry, ale to była niedziela przed północą więc ryzyko było wkalkulowane