Janusz777 pisze:
Tą wersję ćwiczyłem kilka razy i się sprawdziła. Drugi nocleg już w Grecji. A rano po śniadanku w drogę. W ubiegłych latach jeździłem na południe Peloponezu więc kilka setek jeszcze było do przejechania.
des4 pisze:
nocleg na Węgrzech oznacze przekroczenie granicy z Grecją poźnym wieczorem, masz trzy granice do przeskoczenia w jeden dzień
ja jak zawsze przze Horgos, oczywiście nie w piątek ani sobotę
Janusz777 pisze:
Myślę że w tym roku może być inaczej jak zawsze na przejściach z Serbią. Wiadomo dlaczego. Wierzę że nasi już niedługo napiszą jak dzieje się na tej granicy. Na pewno nie pojadę na główne przejście w Horgoś.
Janusz212 dla mnie też jazda nocą nie stanowi problemu trzeba jednak pamiętać że jedziemy na urlop.Za dnia więcej widać
. Ale każdy układa sobie plan podróży według własnego uznania.
Ja jadę z północy i nocuję na Węgrzech dlatego aby jednym skokiem pokonać Serbię i Macedonię.
Myślę że w tym roku może być inaczej jak zawsze na przejściach z Serbią. Wiadomo dlaczego. Wierzę że nasi już niedługo napiszą jak dzieje się na tej granicy. Na pewno nie pojadę na główne przejście w Horgoś.
Janusz212 dla mnie też jazda nocą nie stanowi problemu trzeba jednak pamiętać że jedziemy na urlop.Za dnia więcej widać
Ja jadę z północy i nocuję na Węgrzech dlatego aby jednym skokiem pokonać Serbię i Macedonię.
nocleg na Węgrzech oznacze przekroczenie granicy z Grecją poźnym wieczorem, masz trzy granice do przeskoczenia w jeden dzień
ja jak zawsze przze Horgos, oczywiście nie w piątek ani sobotę
Tą wersję ćwiczyłem kilka razy i się sprawdziła. Drugi nocleg już w Grecji. A rano po śniadanku w drogę. W ubiegłych latach jeździłem na południe Peloponezu więc kilka setek jeszcze było do przejechania.
nie wątpię, że się sprawdziła, na tym forum i na cro.pl miłośników jazdy a'la cyborg nie brakuje