Na kretę płyniesz z Pierusu i wtedy ferries.gr (możesz pisać im email zamiast przez stronę)
Jak robisz objazdówkę z Peloponezem to lepiej z Gythio bo krócej płyniesz i po drodze widzisz wyspy Kithera i AntyKithera
Dodatkowy minus z Pireusu jest taki, że prom przypływa o 6-tej i zrywasz się skoro świt plus kabina w nocy się przydaje
Z Gythio odpływasz 15.30 i jesteś przed 23-cią w Kissamos. Nie ma tam kabin bo nie ma potrzeby.
Chyba, też przez ferries.gr załatwisz
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Oliwę z GR kupuję od dostawcy/producenta, który do PL wysyła ją w chłodniach.
Oliwa nie potrzebuje lodówki ale raczej upały nie są dla niej wskazane.
Wydaje mi się, że zużywamy w domu 5l baniak na miesąc lub dwa więc musiałbym jakieś straszne ilości ciągać.
Jeżdżę autem i nigdy nie chce mi się ciągać oliwy do kraju.
Jak lecieliśmy na Kretę to zabraliśmy maski, rurki, krótkie pianki i część z nas płetwy.
Jak robisz objazdówkę z Peloponezem to lepiej z Gythio bo krócej płyniesz i po drodze widzisz wyspy Kithera i AntyKithera
Dodatkowy minus z Pireusu jest taki, że prom przypływa o 6-tej i zrywasz się skoro świt plus kabina w nocy się przydaje
Z Gythio odpływasz 15.30 i jesteś przed 23-cią w Kissamos. Nie ma tam kabin bo nie ma potrzeby.
Chyba, też przez ferries.gr załatwisz
>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>
Oliwę z GR kupuję od dostawcy/producenta, który do PL wysyła ją w chłodniach.
Oliwa nie potrzebuje lodówki ale raczej upały nie są dla niej wskazane.
Wydaje mi się, że zużywamy w domu 5l baniak na miesąc lub dwa więc musiałbym jakieś straszne ilości ciągać.
Jeżdżę autem i nigdy nie chce mi się ciągać oliwy do kraju.
Jak lecieliśmy na Kretę to zabraliśmy maski, rurki, krótkie pianki i część z nas płetwy.