ogorek pisze:
Mój Chrysler Voyager spalał w trasie prawie 8 l ropy
Z rowerami na haku 10 l (jak po miescie)
Problemem było parkowanie, cofanie, itp, itd. Platforma zasłaniała kamerę.
Moja prywatna opinia
- jakbym jechał kamperem to brałbym MOZE rowery
- platforma i niedogodnosci aby uzyć roweru przy 4000 km - bym sobie darował
Wolałbym kupić coś do urozmaicenia czasu w wodzie.
I rano zamiast na rower - do morza - ale kolega raczej już podjął decyzję.
Mój Chrysler Voyager spalał w trasie prawie 8 l ropy
Z rowerami na haku 10 l (jak po miescie)
Problemem było parkowanie, cofanie, itp, itd. Platforma zasłaniała kamerę.
Moja prywatna opinia
- jakbym jechał kamperem to brałbym MOZE rowery
- platforma i niedogodnosci aby uzyć roweru przy 4000 km - bym sobie darował
Wolałbym kupić coś do urozmaicenia czasu w wodzie.
I rano zamiast na rower - do morza - ale kolega raczej już podjął decyzję.
dla mnie rower latem w Grecji to sporo hardkor, słaba infrastruktura, a przede wszystkim upał, pedałować w 40C zamiast moczyć się w wodzie to chyba dla nawiedzonych i desperatów...