ogorek pisze:
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że sporo plaż ujdzie jak patrzysz na plażę i dziewczyny ale jak się odwrócisz to hotel/miasto za plecami. Oczywiscie są i takie gdzie trzeba przedzec się autem kawałek i nie ma żadnej budowli.
Zgadzam się ze stwierdzeniem, że sporo plaż ujdzie jak patrzysz na plażę i dziewczyny ale jak się odwrócisz to hotel/miasto za plecami. Oczywiscie są i takie gdzie trzeba przedzec się autem kawałek i nie ma żadnej budowli.
Też nie lubię krajobrazu plaży zepsutego przez apartamentowiec lub hotel.
Tym nie mniej... zaraz zaczną się plaże w naszym klimacie.
La Barossa to nie to... ale zbliżamy się do innych plaż na Costa de la Luz!
Ale też i na Costa de Almeria i Tropical jeszcze zobaczymy to co lubimy. I wcale tu nie chodzi o toplessy