piekara pisze:
Dziwne jesteście, bo właśnie greckie oliwki są najlepsze, zwłaszcza fioletowe Kalamata.... pychota
Dziwne jesteście, bo właśnie greckie oliwki są najlepsze, zwłaszcza fioletowe Kalamata.... pychota
my jesteśmy maniakami próbowania oliwek, w efekcie w dniu wyjazdu mieliśmy kilka pudełek ( bo na wagę kupisz je w plastikowym pojemniku ) napoczętych i nie zjedzonych, zapakowałam je wszystkie do butelki po wodzie - 1,5 litra mieszanki oliwkowej i bez żadnej zalewy (samolot), dowiozłam do PL
w ostatnią niedzielę wyjedliśmy do końca - nic im się nie stało