Ja rozumiem Twoją żonę bo dla mnie to też strata czasu, ale w sumie co innego robić zimą? nauczyliśmy się jeździć dla syna, dla wspólnych zajęć na świeżym powietrzu zimą, której tak w ogóle też nie lubię :-)
Ciekawi mnie jak sobie dasz radę z przejazdami przez w sumie w większości górskie rejony, szczególnie w tak krótkie dni, oni zapewne nie oferują aut z zimowym ogumieniem, bierz może przynajmniej 4x4 to na podjazdach będzie bezpieczniej. Miałem takie auto na Kefalonii, zdaje się Suzuki Jimny, malutkie więc nie droższe od kompaktów.
pzdr
Ciekawi mnie jak sobie dasz radę z przejazdami przez w sumie w większości górskie rejony, szczególnie w tak krótkie dni, oni zapewne nie oferują aut z zimowym ogumieniem, bierz może przynajmniej 4x4 to na podjazdach będzie bezpieczniej. Miałem takie auto na Kefalonii, zdaje się Suzuki Jimny, malutkie więc nie droższe od kompaktów.
pzdr