crisss77 pisze:
Zjeżdżamy po
ciemku z pomocą właściciela, wyjazd rano jeszcze gorszy bo trzeba z kopyta na raz i ze złożonymi lusterkami, właściciel na górze wstrzymuje ruch.
Zjeżdżamy po
ciemku z pomocą właściciela, wyjazd rano jeszcze gorszy bo trzeba z kopyta na raz i ze złożonymi lusterkami, właściciel na górze wstrzymuje ruch.
Mała dawka adrenaliny w "gratisie"... ,)