generalnie jest tak że wsiadamy do auta i już wakacje,
kierunek ustalony "mniej więcej"
pierwszy nocleg gdzieś po drodze
najlepiej jak trafimy jakieś termy (może gdzieś na końcu Serbi?) to na drugi dzień jest człowiek jak nowy
i znów gdzie "oczy poniosą" (zgodnie z wyznaczonym kierunkiem +/-)
ile osób ? kto to wie teraz w styczniu,) w zeszłym roku Tucepi były trzy auta po 4 osoby
ale może będzie jedno auto z 4 osobami jak sześć lat temu w BG
te Korfu i Lefka to tak mi chodzi po głowie bo "po drodze" jest Ohrid,
ale te plaże na Sithoni achhhhhhh,a jeszcze gdzieś tam Meteory do mnie mrugają,
w drodze powrotnej może rafting w Montenegro?
plan jest tylko "zarysem",

ale tak jak tu piszecie myślę że jak w tyle osób w Tucepi dało rade
to iw GR jakoś będzie,
dopisane:
zdaje sobie sprawę że wszystkiego raczej nie zrealizujemy,ale co tam,
im więcej pomysłów tym lepiej,
kierunek ustalony "mniej więcej"
pierwszy nocleg gdzieś po drodze
najlepiej jak trafimy jakieś termy (może gdzieś na końcu Serbi?) to na drugi dzień jest człowiek jak nowy
i znów gdzie "oczy poniosą" (zgodnie z wyznaczonym kierunkiem +/-)
ile osób ? kto to wie teraz w styczniu,) w zeszłym roku Tucepi były trzy auta po 4 osoby
ale może będzie jedno auto z 4 osobami jak sześć lat temu w BG
te Korfu i Lefka to tak mi chodzi po głowie bo "po drodze" jest Ohrid,
ale te plaże na Sithoni achhhhhhh,a jeszcze gdzieś tam Meteory do mnie mrugają,
w drodze powrotnej może rafting w Montenegro?
plan jest tylko "zarysem",
ale tak jak tu piszecie myślę że jak w tyle osób w Tucepi dało rade
to iw GR jakoś będzie,
dopisane:
zdaje sobie sprawę że wszystkiego raczej nie zrealizujemy,ale co tam,
im więcej pomysłów tym lepiej,