Ania pisze:
Des może nie każdy lubi posługiwać się tylko kartą? Ja na co dzień gotówką płacę tylko tam gdzie nie ma innej opcji, człowiek jest wygodny, wystarczy raz drugi zapłacić kartą a potem to juz samo idzie, teraz nawet portfela nie trzeba przy sobie mieć i zapłacić telefonem.
Ale szczerze to jeszcze nie wiemy jak tę sprawę ogarnąć podczas tego wyjazdu, czy mieć przy sobie tylko trochę gotówki a reszta na koncie, czy bardziej w drugą stronę. Są to nasze pierwsze wakacje poza Pl (nie licząc weekendowych wyjazdów na Słowację) i trochę się boję, zwłaszcza trasy, że gdzieś tam okaże się że nie da się zapłacić kartą (awaria itp) i dogaduj sie tu człowieku z jakimś serbem czy innym macedończykiem.
Des może nie każdy lubi posługiwać się tylko kartą? Ja na co dzień gotówką płacę tylko tam gdzie nie ma innej opcji, człowiek jest wygodny, wystarczy raz drugi zapłacić kartą a potem to juz samo idzie, teraz nawet portfela nie trzeba przy sobie mieć i zapłacić telefonem.
Ale szczerze to jeszcze nie wiemy jak tę sprawę ogarnąć podczas tego wyjazdu, czy mieć przy sobie tylko trochę gotówki a reszta na koncie, czy bardziej w drugą stronę. Są to nasze pierwsze wakacje poza Pl (nie licząc weekendowych wyjazdów na Słowację) i trochę się boję, zwłaszcza trasy, że gdzieś tam okaże się że nie da się zapłacić kartą (awaria itp) i dogaduj sie tu człowieku z jakimś serbem czy innym macedończykiem.
No oczywiście, lepiej po przekroczeniu granicy wegierskiej szukać kantorymu i kupowac forinty na opłatę autostrady, czy też innych budek.
Co innego posiadanie pewnej ilości gotówki, bo nikt tego nie kwestionuje, napiwku w knajpie czy owoców na straganie nie zapłacisz online, a czym innym jest utrudnianie sobie życia. Równie dobrze można zamiast nawigacji brać ze sobą papierowe atlasy, a w Grecji nie dzwonić z komórki, bo darmowy roaming może się "zepsuć".
Trochę zaufania do technologii, za granicę jeżdżą miliony turystów i jakiś nic im się dzieje przy zachowaniu zdrowego rozsądku i ostrożności.