Grecja GRECJA-forum turystyczno-społecznościowe


W S T E P N I A K Grecja – kraj słońca, błękitnego morza, białych domków i wielkiej historii. Jednocześnie kraj wielkich kontrastów, borykający się z niezliczonymi problemami społecznymi. Biedny kraj bogatych ludzi – takie określenie gdzieś usłyszałam. Czy słuszne? Skąd wzięło się powiedzonko „nie udawaj Greka?” :) Zapraszam do udziału w dyskusji na te i inne tematy… razem możemy spróbować tak naprawde zrozumieć i poznać ten kraj, zobaczyć go z perspektywy nie tylko turysty, ale także potencjalnego mieszkańca… w końcu jesteśmy w Unii :)





NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA   Login: Hasło: RSS Facebook


HOME · Izrael i Palestyna na własną rękę - majówka 2017 · Wpis #2631045
dubaj 24.01.2019 21:08:21


Lokalizacja: siłownia Avaton

Posty: 1072 #2631045
Tel Awiw- ponoć nowocześnie, głośno, elegancko, świetne plaże, piękne wieżowce.
Odpuściliśmy ,)


Miejsce chrztu Jezusa. To tradycyjne, bo ogólnie są dwa - to drugie folklor cepelia


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Qasr el-Yahud miejsce trochę na pólnoc od Morza Martwego.
Jadąc drogą na północ skręca się w prawo w stronę rzeki Jordan. Najpierw wojskowy punkt kontrolny (jechać, nie jechać?) i w końcu mały parking i skromne miejsce. Darmo wjazd, darmo parking, niewiele pamiątek do kupna.
Można kupić szaty do zanurzenia po chyba 27 pln - zanurzenie w wodzie (są specjalne schodki i poręcze) o kolorze piasku pustyni nastąpiło potrójne i to nawet w takiej chwili gdy akurat turystów nie było. Pozytywne doznanie.
Maj - uwaga, gorąco jak cholera (bo to też były te pierwsze gorące dni)
Za rzeką...bardziej 4-5 metrowym płytkim strumieniem... już Jordania.


Granica Izrael/Palestyna pod Jerozolimą to po prostu bramka jak na autostradzie.
Wyjazd z Izraela niemal bez zwalniania, wjazd do Izraela z "garbami" i czujnym spojrzeniem żołnierzy i żołnierek z bronią ostrą. Niemal wszyscy Arabi sprawdzani, białasy w samochodach z wypożyczalni przepuszczani ze służbowym uśmiechem.

Jadąc drogą dało się zobaczyć wjazdy w stronę jakiś wiosek, gdzie był całkowity zakaz wjazdu dla turystów (albo też i dla żydów - już nie pamiętam - po prostu bezpiecznie w Palestynie, ale gdzieniegdzie zakazują wjeżdżać... bo pewnie tam mniej bezpiecznie)



Betlejem
Po arabskiej stronie... omijajcie jak najdalej Jerozolimę, bo korki tam masakryczne... godzinę jechaliśmy jakaś półobwodnicą. I do tego jakoś te parę kilometrów jedzie się do Betlejem jakoś dookoła.
Betlejem to niemalże zwykłe arabskie miasteczko... i im bliżej miejsca urodzenia Jezusa tym bardziej nie ma gdzie zaparkować. Tzn jest, bo co chwila jakiś naganiacz jest gotowy pokazać Ci dogodne miejsce do parkowania.
Skorzystaliśmy - darmowe bezpieczne miejsce. Jak darmowe to pewnie zapłacę... ale tak widocznie trzeba.
Urodzony sprzedawca załatwił nam to darmowe miejsce sugerując zakupy w jego sklepie. Pomyślałem - uczciwe. Przepłacę w sklepie, ale mam parking.
Sklep okazał się zestawem magnesów w jego torbie.
Cena "trójpaku" na mieście 10 szekli (10 złotych), on daje nam 5 trójpaków za 200 pln.
Kupiłem ostatecznie 4 trójkaki za 70 pln.
Czyli wyszło 12 magnesów w rynkowej cenie za 40 pln i 30 pln za "darmowy" parking w samym centrum. Ale tak widocznie było trzeba - trudno tak w środku dnia zaparkować bezpiecznie, do tego wynajętym samochodem.

Kolejna do grobu na 15 minut stania i po kibolsku musiałem tej kolejki pilnować, bo cfaniaczki chcieli wycieczki wpuszczać.
Miejsce urodzenia Jezusa pod bazyliką, schodzi się do pomieszczenia na dole i można je dotknąć.
Mimo tłumu turystów - warto.

Warto też pójść poza centrum - obok głównego rynku klimatyczne uliczki, można zjeść, napić się napoju noszonego przez arabskiego "kozaka",)
Tak samo jak jedzenie tam wszelakie pamiątki i podróby wszystkiego co się da znacznie tańsze niż w Jerozolimie.
Jest oczywiście polski sklep "taniej niż w Biedronce" (pod koniec rynku jak się jedzie samochodem) - jak koło niego skręcicie w lewo w górę małą uliczką to znajdziecie miejsce gdzie bezpiecznie parkowaliśmy (na uliczce przy kościółku przy murze)
W sklepie miejscowa córka Polaka i miejscowej (lub odwrotnie) o bardzo miejscowej urodzie idealnie mówi po polsku - i jako Polacy dostaliśmy specjalny upust.
Bezpieczenie.
Samochód też cały - w sumie płacę to i wymagam pan zielony

Zobacz ten wpis w wątku


Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!

Załóż własne forum dyskusyjne na iq24.pl