quickstarter pisze:
Zimówki jednak musiałbyś w Grecji zostawić ,) Musisz coś wybrać po prostu - albo transalpina albo Chalkidiki - albo też termin jednak inny wybrać ,) A drogi - nie tylko lokalne - w BG są wciąż jeszcze bardzo kiepskie - na ichnich DK`ach nie powinny nikogo zdziwić progi zwalniające, dziury wielkości konia, babcie prowadzące osiołki czy rozkładające się psy ,) O autostradach szkoda nawet pisać
Zimówki jednak musiałbyś w Grecji zostawić ,) Musisz coś wybrać po prostu - albo transalpina albo Chalkidiki - albo też termin jednak inny wybrać ,) A drogi - nie tylko lokalne - w BG są wciąż jeszcze bardzo kiepskie - na ichnich DK`ach nie powinny nikogo zdziwić progi zwalniające, dziury wielkości konia, babcie prowadzące osiołki czy rozkładające się psy ,) O autostradach szkoda nawet pisać
Drogi w Bułgarii wspominam całkiem nieźle, te główne są niezłej jakości no i jest znacznie puściej niż w Rumunii.
Przejechałem spory kawałek autostrady Sofia-Burgas, którą w całości oddano kilka lat temu i jedzie się dobrze zwłaszcza najświeższy odcinek.
Od Sofii dół w kierunku Kulaty budują ekspresówkę, chyba już ponad połowa jest jest już oddana.