stavros pisze:
Kilka-kilkanaście lat temu jeździłem autem firmowym w leasingu. Bułgaria, Chorwacja, Czarnogóra i kraje tranzytowe, jeszcze przed ich wejściem do UE. Miałem zwykłe zaświadczenie po angielsku z firmy leasingowej. I to wszędzie wystarczyło, nikt nie pytał, a jeśli pytał, mówiło się "firma auto" i się jechało.
Kilka-kilkanaście lat temu jeździłem autem firmowym w leasingu. Bułgaria, Chorwacja, Czarnogóra i kraje tranzytowe, jeszcze przed ich wejściem do UE. Miałem zwykłe zaświadczenie po angielsku z firmy leasingowej. I to wszędzie wystarczyło, nikt nie pytał, a jeśli pytał, mówiło się "firma auto" i się jechało.
No proszę, tak też myślałem. Myślę, że to raczej martwy przepis, raczej służy jako forma nacisku na "przysłowiowy mandat". Zatrzymamy skontrolujemy, a jak nie będzie to nam pare euro wpadnie. Ja akurat ten dokument zorganizowałem, chcę uniknąć ewentualnego kłopotu, kiedy dojdzie do jakieś stłuczki np. z mojej winy.
Nasze relacje z Grecji i nie tylko, znajdziesz na naszym blogu : http://www.travelek24.pl/
Chalkidiki 2019
http://www.travelek24.pl/2019/06/grecja-chalkidiki-samochodem-informacje.html
Chalkidiki 2019
http://www.travelek24.pl/2019/06/grecja-chalkidiki-samochodem-informacje.html