Trasa ok, chociaż odcinek słowacki dość długi w porównianiu do mojej trasy przez Barwinek. Słowacja i Węgry do Miskolca dla mnie to "przejechać i zapomnieć". Te 60 km przez zakrętasy i wiochy od Barwinka do Presova ciągnie się okropnie, potem już lepiej bo jest kawałek autostrady do Koszyc i ekspresówka do granicy węgierskiej.
Nie doczytałem kiedy jedziesz, ale wjeżdżając do Serbii polecam przejście Horgos 2 na starej drodze nr 5 obok autostrady, w sezonie wjazd niemal z marszu, z powrotem do pół godziny kolejki. Pamiętać trzeba, że czynne jest 7-19.
Po węgierskiej stronie jest niezła csarda Forro Fogado jadąc w kierunku Segedu starą piątką, warto zajechać na obiad/kolację przed wjazdem do Serbii, bo na serbskiej autostradzie tylko kiepskie knajpy przy stacjach benzynowych. Po coś lepszego trzeba zjeżdżać do miast.
Nie doczytałem kiedy jedziesz, ale wjeżdżając do Serbii polecam przejście Horgos 2 na starej drodze nr 5 obok autostrady, w sezonie wjazd niemal z marszu, z powrotem do pół godziny kolejki. Pamiętać trzeba, że czynne jest 7-19.
Po węgierskiej stronie jest niezła csarda Forro Fogado jadąc w kierunku Segedu starą piątką, warto zajechać na obiad/kolację przed wjazdem do Serbii, bo na serbskiej autostradzie tylko kiepskie knajpy przy stacjach benzynowych. Po coś lepszego trzeba zjeżdżać do miast.