Grecja
GRECJA-forum turystyczno-społecznościowe
W S T E P N I A K
Grecja – kraj słońca, błękitnego morza, białych domków i wielkiej historii. Jednocześnie kraj wielkich kontrastów, borykający się z niezliczonymi problemami społecznymi. Biedny kraj bogatych ludzi – takie określenie gdzieś usłyszałam. Czy słuszne? Skąd wzięło się powiedzonko „nie udawaj Greka?” :) Zapraszam do udziału w dyskusji na te i inne tematy… razem możemy spróbować tak naprawde zrozumieć i poznać ten kraj, zobaczyć go z perspektywy nie tylko turysty, ale także potencjalnego mieszkańca… w końcu jesteśmy w Unii :)
|
Krystof72
|
28.06.2019 09:49:03
|

Posty: 518 #3964083
|
ogorek pisze:
W Gythio nie ma nic .... Jedna ulica wzdłuż morza i mnóstwo knajp z naganiaczami
Ponizej Gythio na długiej plazy z żólwiami jest camping - to juz lepszy wybór. Gythio to dobre miejsce na zwiedzenie Elafonisos czy jaskini Diros. Jak jakis nocleg tanio znajdziesz.
Pol dnia na Diros - warto popływać w tej zatoce Caly dzien na Elafonisi. Ew jakas meta Plitra czy ponizej bedzie równie dobra jako baza (Elafonisi/jask Diros/Monemvasia)
Jak juz to Drepano jest spokojniejsze
Rzecz w tym, że ja nic nie muszę :@) Jedyne co muszę, to wysiąść w Atenach z samolotu i wpakować się do niego po dwóch tygodniach.
W zasadzie to, co chcieliśmy w Grecji zobaczyć, to już zobaczyliśmy. A że Ateny, Korynt i Mykeny widzieliśmy 10 lat temu, to sobie zrobimy powtórkę. Robimy też powtórkę z Elafonisos, bo tam nam się podobało - chcemy tam pojechać na kilka dni, by nie robić nic.
Moje pytanie dotyczyło kwestii, gdzie się jeszcze zatrzymać pomiędzy Atenami a Elafonisos i chodzi w zasadzie o miejsce sympatyczne, bo te kulturalno-historyczne mamy odhaczone. i stąd rozterka - czy lepiej zatoka Argolidzka, czy okolice Gythio (a dokładnie to campingu, o którym wspominasz). |
| Aby pisać na forum musisz się zalogować !!! |
|