nunek87 pisze:
mieliście jakieś "przygody" z autami podczas podróży ?
Mi auto się elegancko sprawdziło, tylko akumulator "zagotował" i musiałem po powrocie wymienić.
mieliście jakieś "przygody" z autami podczas podróży ?
Mi auto się elegancko sprawdziło, tylko akumulator "zagotował" i musiałem po powrocie wymienić.
"Stare" Audi A4 zawsze 100% bez awarii i spalanie 5-6l
Mitsubishi Outlander - spalanie tak około 10 l / 100 km
3- lata temu - amortyzatory w tylnej klapie. Podpierałem parasolem plażowym, dało się żyć
2- lata temu - amortyzator przedni. Zawsze ze 2 tygodnie przed wyjazdem sprawdzam samochód i był OK
W tym roku - coś mi "rzęcholi" w silniku. Przejechałem tak kilkaset km bo wyszło na Węgrzech więc może całkiem się nie rozsypało
Leasing spłacony więc trzeba chyba autko zmienić ….