des4 pisze:
2 lata temu to nie jakaś starożytność. Przejezd też był lajtowy i bez korków na granicy. Znajomi byli w ostatnie lato na Halkidikach, też jakoś w połowie sierpnia i chwalili sobie brak tłoku. Półtora roku temu byliśmy w Chorwaci na Korculi i pod Primostenem i mieliśmy pustki.
Jak się jedzie do kurortu to zawsze jest tłum. Trzeba starannie wybrać miejsca i odpowiednio wcześnie zarezerwować. Miejscówkę w ciemno znajdę ci w 15 minut i teraz, chociaż raczej nie przy samej plaży i z wielkim ogrodem, ale i 10 lat temu aby zarezerwować coś takiego w rozsądnej cenie trzeba było szukać perę miesięcy wcześniej.
bodek1 pisze:
Des4 kiedy to było.
Bo w ostatnich latach tłumy rosną wszędzie na Bałkanach, w Grecji , największy robi się bliżej od nas, Serbii czy Macedonii .
Kiedyś w nocy trochę strach było jechać przez Serbię, teraz po oczach auta walą co chwilę.
W porównaniu 10-12 lat temu ,gdzie można w sierpniu w ciemno na Halki znaleźć kwaterkę z marszu 10-15 min.
Tłok się robi także w związku z coraz większą siatką połączeń samolotowych , poprawą jakości dróg i większym dobrobytem.
A winowajców smogu widzą w palaczach drewnem w kominkach i piecach a ile taki samolot spali paliwa, to tak na marginesie.
Des4 kiedy to było.
Bo w ostatnich latach tłumy rosną wszędzie na Bałkanach, w Grecji , największy robi się bliżej od nas, Serbii czy Macedonii .
Kiedyś w nocy trochę strach było jechać przez Serbię, teraz po oczach auta walą co chwilę.
W porównaniu 10-12 lat temu ,gdzie można w sierpniu w ciemno na Halki znaleźć kwaterkę z marszu 10-15 min.
Tłok się robi także w związku z coraz większą siatką połączeń samolotowych , poprawą jakości dróg i większym dobrobytem.
A winowajców smogu widzą w palaczach drewnem w kominkach i piecach a ile taki samolot spali paliwa, to tak na marginesie.
2 lata temu to nie jakaś starożytność. Przejezd też był lajtowy i bez korków na granicy. Znajomi byli w ostatnie lato na Halkidikach, też jakoś w połowie sierpnia i chwalili sobie brak tłoku. Półtora roku temu byliśmy w Chorwaci na Korculi i pod Primostenem i mieliśmy pustki.
Jak się jedzie do kurortu to zawsze jest tłum. Trzeba starannie wybrać miejsca i odpowiednio wcześnie zarezerwować. Miejscówkę w ciemno znajdę ci w 15 minut i teraz, chociaż raczej nie przy samej plaży i z wielkim ogrodem, ale i 10 lat temu aby zarezerwować coś takiego w rozsądnej cenie trzeba było szukać perę miesięcy wcześniej.
Wypowiem się na przykładzie ostatnich wakacji. Druga połowa sieprnia
Przejazd przez Serbię i Macedonię szybko i na luzie. Granice błyskawicznie i bez korków. Attyka bez tłumów, zarówno Ateny jak i nadmorskie miasteczka. Pelion po wschodniej stronie wręcz pusty, od zatoki też nie było tłoku.
Zgadzam się z desem, że coś zawsze można w ciemno znaleźć, tylko różnie może być ze standardem i położeniem. Od wielu lat staram się wcześniej rezerwować ,aby oszczędzić sobie rozczarowań i nerwów na miejscu. Jadę na relaks, a nie na dreptanie po kwaterach i szukanie wolnej.
Co do kominków zgoda, ale sąsiad parę domów dalej ma piec na drewno i czasami czuć w nosie i gardle jak dorzuca ,)
Nie wiem jak z samolotami, czy taki, który wiezie 180 pasażerów bardziej truje niż 50 samochodów?