Dzięki za podpowiedzi.
Powrót będzie raczej bez zwiedzania. Wiedeń znamy z innych okazji, na Węgry albo austriackie zamki nie będzie czasu.
Podpowiedź Werony/Padwy warta rozważenia, zobaczę czy się uda ją wcisnąć w plan pobytu. Na pewno będzie Florencja i parę lokalnych miejsc w Toskanii. bez biegania z wywieszonym językiem ,)
Nocleg powrotny bardziej w zajeździe z dobrą gospodą albo csardą, autostradowe motele w ostateczności.
No i dochodzi jeszcze kwestia logistyki - będę miał już słowackie i węgierskie winietki, czy jest sens kupować jeszcze austriackie i czeskie na powrót?
Powrót będzie raczej bez zwiedzania. Wiedeń znamy z innych okazji, na Węgry albo austriackie zamki nie będzie czasu.
Podpowiedź Werony/Padwy warta rozważenia, zobaczę czy się uda ją wcisnąć w plan pobytu. Na pewno będzie Florencja i parę lokalnych miejsc w Toskanii. bez biegania z wywieszonym językiem ,)
Nocleg powrotny bardziej w zajeździe z dobrą gospodą albo csardą, autostradowe motele w ostateczności.
No i dochodzi jeszcze kwestia logistyki - będę miał już słowackie i węgierskie winietki, czy jest sens kupować jeszcze austriackie i czeskie na powrót?