piekara pisze:
nunek87 pisze:
Ja wychodzę z założenia co ma by to będzie, specjalnie się od nikogo nie zaraziłem ani nikogo nie zarażałem.
Ja wychodzę z założenia co ma by to będzie, specjalnie się od nikogo nie zaraziłem ani nikogo nie zarażałem.
Dokładnie. A najgorsze jest to, że taki "wdupiemający" tok myślenia ma bardzo dużo ludzi.
Osobiście, jeśli do końca kwietnia sytuacja się nie ustabilizuje, odpuszczam sobie czerwcowy wyjazd do Włoch, a być może także w ogóle "duży" wyjazd wakacyjny. Co z tego, że nawet jeśli nie zachoruję ja czy żona czy dzieci, skoro możemy potem nieświadomie trybem nosiciela zakazić osoby z otoczenia, znajdujące się w grupie znacznie bardziej podatnej na zachorowanie.