Nie wiem jak Ty ale ja czekam cały rok na wakacje/pobyt (bo to raczej pobyt a nie wakacje w moim wydaniu) w GR właśnie.
Nie muszę "wyjechac" czy odwiedzić innego kraju.
Nie interesują mnie wakacje w Tajlandii / Malediwach / Kuba / ... (sporą cześć tych destynacji odwiedziłem z żoną przed poprzednim kryzysem na tyg wakacje - jak jeszcze dzieci nie było)
czekam na wyjazd do GR właśnie i nie zamierzam tego leczyć.
Nie muszę "wyjechac" czy odwiedzić innego kraju.
Nie interesują mnie wakacje w Tajlandii / Malediwach / Kuba / ... (sporą cześć tych destynacji odwiedziłem z żoną przed poprzednim kryzysem na tyg wakacje - jak jeszcze dzieci nie było)
czekam na wyjazd do GR właśnie i nie zamierzam tego leczyć.