Krystof72 pisze:
Ja - wbrew oczekiwaniom mojej szanownej małżonki oraz na pohybel jej lękom - jestem takiej myśli, że jednak po 15 lipca wsadzę doopę w auto i pojedziemy do Grecji lub Chorwacji.
Ja - wbrew oczekiwaniom mojej szanownej małżonki oraz na pohybel jej lękom - jestem takiej myśli, że jednak po 15 lipca wsadzę doopę w auto i pojedziemy do Grecji lub Chorwacji.
Ja mam trochę więcej czasu, bo aż do sierpnia. Obawy jakieś są, ale staram się myśleć pozytywnie.