des4 pisze:
Dawno temu pisałem, że tego typu wątki są bez sensu, bo sytuacja na granicy zmieniała się i zmieniać będzie, niezależnie od epidemii czy innych klęsk żywiołowych. To co się dzieje w poniedziałek 6 lipca o 9 rano nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia jeśli jakę w sobotę 8 sierpnia o 2 po południu.
Dawno temu pisałem, że tego typu wątki są bez sensu, bo sytuacja na granicy zmieniała się i zmieniać będzie, niezależnie od epidemii czy innych klęsk żywiołowych. To co się dzieje w poniedziałek 6 lipca o 9 rano nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia jeśli jakę w sobotę 8 sierpnia o 2 po południu.