des4 pisze:
Nie nie ma znaczenia, ponieważ kolejka może się zrobić z godziny na godzinę.
Zresztą sam dałem się na to naciąć ostatnim razem jadąc do Grecji. W Roszke miała być kolejka na ponad pół godziny więc pojechałem starym przejściem obok. Jak się okazało Roszke też było puste, w przeciągu 3 godzina kolejka znikneła.
piekara pisze:
des4 pisze:
Dawno temu pisałem, że tego typu wątki są bez sensu, bo sytuacja na granicy zmieniała się i zmieniać będzie, niezależnie od epidemii czy innych klęsk żywiołowych. To co się dzieje w poniedziałek 6 lipca o 9 rano nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia jeśli jakę w sobotę 8 sierpnia o 2 po południu.
Dawno temu pisałem, że tego typu wątki są bez sensu, bo sytuacja na granicy zmieniała się i zmieniać będzie, niezależnie od epidemii czy innych klęsk żywiołowych. To co się dzieje w poniedziałek 6 lipca o 9 rano nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia jeśli jakę w sobotę 8 sierpnia o 2 po południu.
Nie nie ma znaczenia, ponieważ kolejka może się zrobić z godziny na godzinę.
Zresztą sam dałem się na to naciąć ostatnim razem jadąc do Grecji. W Roszke miała być kolejka na ponad pół godziny więc pojechałem starym przejściem obok. Jak się okazało Roszke też było puste, w przeciągu 3 godzina kolejka znikneła.
Przecież nikt nie twierdzi, że taka informacja daje 100% pewność, ale daje pewien obraz innym podróżującym. To jak statystyka, nic nie jest pewne, póki się nie wydarzy.
Jeśli uważasz, że takie informacje nie mają sensu, to po co zaglądasz i udzielasz się w tym wątku???