Grecja GRECJA-forum turystyczno-społecznościowe


W S T E P N I A K Grecja – kraj słońca, błękitnego morza, białych domków i wielkiej historii. Jednocześnie kraj wielkich kontrastów, borykający się z niezliczonymi problemami społecznymi. Biedny kraj bogatych ludzi – takie określenie gdzieś usłyszałam. Czy słuszne? Skąd wzięło się powiedzonko „nie udawaj Greka?” :) Zapraszam do udziału w dyskusji na te i inne tematy… razem możemy spróbować tak naprawde zrozumieć i poznać ten kraj, zobaczyć go z perspektywy nie tylko turysty, ale także potencjalnego mieszkańca… w końcu jesteśmy w Unii :)





NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE | STAT | RSS | KONTAKT | REJESTRACJA   Login: Hasło: RSS Facebook


HOME · Egipt - miejscówka · Wpis #7044345
stavros 19.01.2021 11:49:05

Posty: 311 #7044345
    barqar pisze:

    A jak z bezpieczeństwem i odseparowaniem od lokalsów. Nie wiem kiedy byliście ale obecnie czasy są trochę inne niż 15 lat temu i nie każdy Egipcjanin będzie przyjaźnie nastawiony. Generalnie lubię poznawać ludzi, inne kultury ale chyba w krajach muzułmańskich obecnie nie jest na to najlepszy czas.


Ostatni raz na nurkach byliśmy 2 lata temu. W regionie Marsa Alam nie ma się w zasadzie kontaktu z lokalsami poza obsługą hotelu i agencjami turystycznymi, bo poza hotelami i rafą nie ma tam nic ciekawego. No jest miasteczko Port Ghalib ale to enklawa budowana za pieniądze szejków znad Zatoki i pod ochroną. Same hotele też dość zabezpieczone, szlabany na wjeździe i często betowwe pachołki. Ochroniarze z bronią długa, i bramki z wykrywaczem metali.

Nie wiem dlaczego Egipcjanie nie mieliby być pozytywnie nastawienia. jesteśmy dla nich źródłem kasy. Warto mieć w hotelu dużo jednodolarówek na napiwki dla obsługi. To bardzo pomaga. Gość na plaży rezerwował nam tak o świcie leżaki i parasol zaraz w pierwszym rzędzie, mimo że część z nich była "wykupiona" przez Włochów którzy w swoim biurze podróży płacili +200 € za opcję leżaków przy wodzie, nas kosztowało to dolara od głowy dziennie pan zielony

Można pojechać na wycieczki i do Asuanu albo Luksoru, wyprawa na cały dzień albo na dwa dni. Po drodze dopiero się widzi, że to kraj 3go świata, brud i ubóstwo miejscami niesamowite. Tubylców lepiej ignorować, bo są bardzo natarczywi i jakiekolwiek zainteresowanie powoduje reakcję łańcuchową. Lubią też nawracać, kiedy wracaliśmy z nurków z rafy zdarzało nam się znajdować w busie pełno broszur i ulotek na temat islamu.

Zobacz ten wpis w wątku


Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!

Załóż własne forum dyskusyjne na iq24.pl