jak zamieszkam na stałe w UK to masz jak w banku, że będzie kolejny blog
A Kreta i Grecja...cóż, przypomina to trochę nieodwzajemnioną miłość...
Będę tęsknić i nic na to nie poradzę
Na razie łapię oddech i staram się "poukładać swoje życie" po powrocie z krainy słońca 