Dzięki Januszu !
Relację wręcz połknąłem. Zdjęcia (tzn. widoki
) REWELACJA !!! Jednym słowem - jesteśmy z żoną skutecznie zarażeni "greckim wirusem".
Pozostaje zbierać kasę (to niestaty najgorsze w tym wszystkim) i ruszać. Niestety w naszym przypadku kempingi raczej odpadają - całkowity brak doświadczenia w temacie no i młody 5-letni współtowarzysz wyprawy (co prawda ze sporym już "stażem podróżniczym" ale z nieznaną odpornością na niewygody w stylu upalne noce bez klimy pod namiotem czy też trudniejsze warunki sanitarno-higieniczne).
Pozdrawiam i szukam kwatery ;-)
Relację wręcz połknąłem. Zdjęcia (tzn. widoki
Pozostaje zbierać kasę (to niestaty najgorsze w tym wszystkim) i ruszać. Niestety w naszym przypadku kempingi raczej odpadają - całkowity brak doświadczenia w temacie no i młody 5-letni współtowarzysz wyprawy (co prawda ze sporym już "stażem podróżniczym" ale z nieznaną odpornością na niewygody w stylu upalne noce bez klimy pod namiotem czy też trudniejsze warunki sanitarno-higieniczne).
Pozdrawiam i szukam kwatery ;-)