quickstarter pisze:
To Tesco jest bardzo małe, i nic w tym centrum handlowym się nie zje - tylko buda z kebabem na zewnątrz. Kilkaset metrów prosto i w Mohaczu jest kilka knajp gdzie można spokojnie coś zjeść. Tylko czy w tym roku warto szukać czy zjeść "gdziekolwiek" się nawinie i dalej w drogę? Sam nie wiem, ja chyba duże śniadanie zjem w CRO.
To Tesco jest bardzo małe, i nic w tym centrum handlowym się nie zje - tylko buda z kebabem na zewnątrz. Kilkaset metrów prosto i w Mohaczu jest kilka knajp gdzie można spokojnie coś zjeść. Tylko czy w tym roku warto szukać czy zjeść "gdziekolwiek" się nawinie i dalej w drogę? Sam nie wiem, ja chyba duże śniadanie zjem w CRO.
Ja pisałem raczej o zakupach, patrząc jak wielu miłośników jest wiin wegierskich. Też podzielam zdanie iż wolę się zatrzymać w jakieś knajpie niż skorzystać z fastfoodowo-marketowego jedzenia.