Grecja
GRECJA-forum turystyczno-społecznościowe
W S T E P N I A K
Grecja – kraj słońca, błękitnego morza, białych domków i wielkiej historii. Jednocześnie kraj wielkich kontrastów, borykający się z niezliczonymi problemami społecznymi. Biedny kraj bogatych ludzi – takie określenie gdzieś usłyszałam. Czy słuszne? Skąd wzięło się powiedzonko „nie udawaj Greka?” :) Zapraszam do udziału w dyskusji na te i inne tematy… razem możemy spróbować tak naprawde zrozumieć i poznać ten kraj, zobaczyć go z perspektywy nie tylko turysty, ale także potencjalnego mieszkańca… w końcu jesteśmy w Unii :)
|
gruby01
|
27.11.2021 11:48:55
|
Posty: 17 #7887453
|
Kalimera Zachęcony do greckich kilkudniówek po tegorocznej Krecie (opis w odpowiednim dziale) postanowiłem znów spróbować szczęścia - tym razem oko pozezowało mi na tanie połączenie do Aten i z powrotem, więc stało się: jadę na początku grudnia. W połączeniu z najtańszą jedynką, którą znalazłem na bookingu (spokojnie, nie na Omonii ) jest szansa, że zmieszczę się w sześciu stówkach za transport i nocleg, więc potem jeszcze tylko kwestia Kteli, ilości magnesów dla znajomych i skali apetytu na gyrosy 
Na miejscu będę miał dwa pełne dni plus większość dojazdowego, bo przylatuję przed południem (powrotnego nie liczę, bo lot jest o jakiejś piekielnie wczesnej godzinie).
Zastanawiam się zatem, jak najlepiej spożytkować ten czas. Mój styl zwiedzania - historycznie, dużo łażenia, ale też "po japońsku" - nie całuję murów i nie spędzam długich godzin w muzeach, stąd podtytuł. Dlatego będę wdzięczny za wszelkie rady i polecajki. Dodam jeszcze, że w samych Atenach już kiedyś byłem i mam zaliczone wszystkie must havy typu Partenon, Plaka, zmiana warty, Plac Monastiraki i takie tam. Stąd też będą mi służyły raczej jako punkt wypadowy i szukam pomysłów na nowości.
Mój wstępny plan: Dzień 1 - dojazd przed południem i dzida do Pireusu, bo został mi jako biała plama z poprzedniej wyprawy. Wieczorem mimo wszystko odświeżenie centrum Aten, ewentualnie jakiś inny ciekawy punkt w aglomeracji, jestem otwarty na podpowiedzi. Coś ciekawego jest w Kalithei, Peristeri, Acharnes? Ogólnie lubię check-inować sobie duże miasta, a te są w greckim top 10.
Dzień 2 - Delfy - tu punkt obowiązkowy i jaram się jak Reksio na podwawelską. Widziałem, że całkiem galancie zachowane, w dodatku da się chyba obrócić Ktelem i nie stracić całego dnia, prawda? Kuszą też Teby po drodze, ale nie jestem samochodowy i nie wiem, czy uda się to jakoś gładko połączyć ktelowo, żeby nie wkopać się w jakieś czekanie cholera wie ile, a poza tym słyszałem, że za wiele tam nie ma.
Dzień 3 - tutaj wersji jest kilka. a) Korynt - słyszałem, że ktelowo również do ogarnięcia w miarę bezboleśnie z Aten i z powrotem, a moja historyczna dusza mocno by się ucieszyła na taką perełkę. Jakieś opinie? Da się jakoś sprawnie zobaczyć podczas jednodniówki stary, nowy Korynt i jeszcze kanał? Jak tam z transportem? b) szaleńczy pomysł wstania ciut świt i wyprawienia się aż do Patras, tam city break i dzida z powrotem. Teoretycznie chyba realne, pytanie, na ile warto  c) Jezioro Vouliagmeni - na południe od Aten, za Glyfadą. Słyszałem, że woda ma tam stałą temperaturę i można kąpać się cały rok. Nie bujali? d) Sounion i świątynia Posejdona. e) Salamina - historycznie brzmi dumnie, ale słyszałem sprzeczne opinie. Jak tam z częstotliwością promów? Nie mogę nigdzie namierzyć w internetach, a w skrajnym wypadku może pomyślałbym jeszcze o połączeniu tego z Pireusem pierwszego dnia. f) Maraton - prawie aglomeracja, da się tam jakoś sprawnie dostać z Aten? Myślę o ewentualnym wciśnięciu tego w ten sam dzień po powrocie z Delf.
Wszelkie komentarze, opinie, polecajki, hejty, sprowadzenia na Ziemię mile widziane Może jest jakieś cudo w okolicy do szybkiego obskoczenia, o którym nie wiem? |
| Aby pisać na forum musisz się zalogować !!! |
|