Wróciłem z GR w piątek rano, wylot opóźniony z powodu trudnych warunków. Na tydzień pobytu tylko czwartek dość deszczowy ale po drugiej stronie zatoki Argolidzkiej mieli armageddon. Nie ma tam rzek więc i woda leci gdzie popadnie, u nas luzik tylko woda z basenu chciała się już przelewać :-)
pzdr