Skoro będziesz na Lefkadzie i napatrzysz się na ten piękny błękit morza to może zaproponuję Tobie inną trasę, by od tej części wzdłuż morza troszkę odbić. No, chyba, że Dubrownik jest tutaj obowiązkowy. Ja wracając z Lefkady, przez Albanię, wjechałem do Czarnogóry, tam obowiązkowo do zobaczenia Durmitor, kanion rzeki Piva, wjechać drewnianym mostem do BiH i odwiedzić Sarajewo. Zaliczyć Jajce, Travnik, Banja Lukę i wjechać do półocnej Chorwacji. Trasa może wolna ale z pięknymi widokami. Na marginesie, ja nie miałem większych zatrzymań i niespodzianek na granicach. Więcej czasu zajęło mi znalezienie i wstąpienie do sklepu w każdym kraju, by kupić 2-3 butelki tamtejszych, różnych piw. Taki mój wakacyjny kaprys 