robertos pisze:
Nie naraził bym rodzinę a dokładnie moje dzieci na tułaczkę po lotniskach i ryzyko zwiazane z przelotami w taki sposób. Ryzyko z noclegami " a moze cośsię uda znalezc". Dodatkowo do takich dzikich podroży trzeba doliczyckoszta ktore generują się w pozniejszym czasie. Fakt jest taki ze to sposob dla mlodychludzi lubiacych ryzyko i przygode.
Nie naraził bym rodzinę a dokładnie moje dzieci na tułaczkę po lotniskach i ryzyko zwiazane z przelotami w taki sposób. Ryzyko z noclegami " a moze cośsię uda znalezc". Dodatkowo do takich dzikich podroży trzeba doliczyckoszta ktore generują się w pozniejszym czasie. Fakt jest taki ze to sposob dla mlodychludzi lubiacych ryzyko i przygode.
dla lubiących ryzyko i przygodę - prawda :-) po przeczytaniu wątku dochodzę do wniosku, że faktycznie, dla rodzin korzystniejsze mogą być inne mozliwości. Będę jednak bronić stanowiska, że wynalezienie taniego lotu (np. z berlina właśnie) odpowiednio wcześnie plus dokładne zaplanowanie podróży = tania i udana wycieczka :-).
Jutro popłyniemy daleko,
jeszcze dalej niż te obłoki,
pokłonimy się nowym brzegom,
odkryjemy nowe zatoki...
(K.I.G.)
jeszcze dalej niż te obłoki,
pokłonimy się nowym brzegom,
odkryjemy nowe zatoki...
(K.I.G.)