ellinados pisze:
Cze niuniek.
Osobiście zawsze mam CB włączine w trasie.
Szeged - to praktycznie ostatnie miejsce gdzie możesz liczyć na to, że prawie zawsze usłyszysz ziomali.
Im dalej tym bardziej sporadycznie, ale bywa. Z roku na rok wiecej się spotyka polskiego TIRa, a w okresie wakacyjnym i osobówki na radiu bywają. Jednak głównie wszelkie informacje głównie od "dużych" mozesz dostać, a w serbii i Macedonii ich "jak na lekarstwo", bo głównie jeżdzą przez Rumunię i Bułgarię.
W Belgradzie jezeli chodzi o drogę to jest dobrze oznaczona (patrz głównie na numeracje dróg - czyli droga 75). W tym miescie trzeba wykonać jeden zjazd i "do przodu". Pamiętaj aby się kierować na E75.
Pozdrawiam i szerokości
Cze niuniek.
Osobiście zawsze mam CB włączine w trasie.
Szeged - to praktycznie ostatnie miejsce gdzie możesz liczyć na to, że prawie zawsze usłyszysz ziomali.
Im dalej tym bardziej sporadycznie, ale bywa. Z roku na rok wiecej się spotyka polskiego TIRa, a w okresie wakacyjnym i osobówki na radiu bywają. Jednak głównie wszelkie informacje głównie od "dużych" mozesz dostać, a w serbii i Macedonii ich "jak na lekarstwo", bo głównie jeżdzą przez Rumunię i Bułgarię.
W Belgradzie jezeli chodzi o drogę to jest dobrze oznaczona (patrz głównie na numeracje dróg - czyli droga 75). W tym miescie trzeba wykonać jeden zjazd i "do przodu". Pamiętaj aby się kierować na E75.
Pozdrawiam i szerokości
A jak sprawa wygląda w Grecji - słychać kogoś? no i najważniejsze nie czepiają się na trasie co do używania CB chodzi mi o Serbię, Macedonię i Grecję.