Tu na południu Krety (Paleochora) mieszkańcy i przyjezdni zostawiają auta z otwartymi szybami.
Koleżanka, która mieszka i żyje od 20 lat w Chanii twierdzi, że kradzieży niet ... Mimo, że ukradli jej telefon ale to był albańczyk na skuterze.
Często na plaży zostawiane są parasole, torby a wczasowicze idą do tawerny i wracają za 2 godziny.
Na Krecie jest duużo turystów i osób napływowych szukających pracy (Albańczycy, Bułgarzy ...)
W małych miejscowościach na "najechanych" przez turystów jest baardzo bezpiecznie.
Ale i tak się zastanawiam czy za rok nie Lefkada. Czy jest tam lotnisko ? Jak nie to może być mniej turystów
Oszczędzi się na promie i chyba niewiele na kilometrach
Koleżanka, która mieszka i żyje od 20 lat w Chanii twierdzi, że kradzieży niet ... Mimo, że ukradli jej telefon ale to był albańczyk na skuterze.
Często na plaży zostawiane są parasole, torby a wczasowicze idą do tawerny i wracają za 2 godziny.
Na Krecie jest duużo turystów i osób napływowych szukających pracy (Albańczycy, Bułgarzy ...)
W małych miejscowościach na "najechanych" przez turystów jest baardzo bezpiecznie.
Ale i tak się zastanawiam czy za rok nie Lefkada. Czy jest tam lotnisko ? Jak nie to może być mniej turystów
Oszczędzi się na promie i chyba niewiele na kilometrach