Nie przeszkadza mi nieprzespana noc. Po prostu następnej śpię 12-14 godz. Bez problemu i się wyrównuje. Nieraz na ryby w sobotę wyjeżdżamy i wracamy w niedzielę wieczorem, bez spania. Hotel przed Belgradem zaklepałem, żeby na spokojnie ok 16.00 dojechać.