waldek69 pisze:
Nie chodzi o oszczędności, są znikome w całej podróży. Odległość nie jest aż tak duża, raptem 170 km. Węgierskie drogi są w bardzo dobrej kondycji, pozbawione całkowicie pojazdów rolniczych. Po ostatnim korku na obwodnicy Budapesztu M10, gdzie zmarudziłem półtorej godziny, rozważam drogę zastępczą Gyor - Dunaujvaros. Wtedy za 30 km do Gyor już winiety nie warto brać.
Nie chodzi o oszczędności, są znikome w całej podróży. Odległość nie jest aż tak duża, raptem 170 km. Węgierskie drogi są w bardzo dobrej kondycji, pozbawione całkowicie pojazdów rolniczych. Po ostatnim korku na obwodnicy Budapesztu M10, gdzie zmarudziłem półtorej godziny, rozważam drogę zastępczą Gyor - Dunaujvaros. Wtedy za 30 km do Gyor już winiety nie warto brać.
Potwierdzam korek, ale ja wyjechałem z niego, pojechałem skrótem bocznymi drogami a na koniec okazało się że auta które wyprzedzilem przed krokiem znowu są przede mną.