Grecja
GRECJA-forum turystyczno-społecznościowe
W S T E P N I A K
Grecja – kraj słońca, błękitnego morza, białych domków i wielkiej historii. Jednocześnie kraj wielkich kontrastów, borykający się z niezliczonymi problemami społecznymi. Biedny kraj bogatych ludzi – takie określenie gdzieś usłyszałam. Czy słuszne? Skąd wzięło się powiedzonko „nie udawaj Greka?” :) Zapraszam do udziału w dyskusji na te i inne tematy… razem możemy spróbować tak naprawde zrozumieć i poznać ten kraj, zobaczyć go z perspektywy nie tylko turysty, ale także potencjalnego mieszkańca… w końcu jesteśmy w Unii :)
|
ogorek
|
04.05.2014 09:05:47
|
Posty: 3113 #1832488
|
Ok - wróćmy do tematu "co zabrać". Właściciele rodzinnej tawerny i gospodarze od których wynajmujemy lokum dają nam zawsze na pożegnanie baniak 5L oliwy nalany w butelkę po wodzie. Każdy zastrzega, że to z ich oliwek i nigdzie takiej nie kupię bo w sklepie są mieszane.
Jak widać - pojemników też nie trzeba brać bo w modzie są plastikowe (po wodzie) - lokalne 
To poniżej tylko dlatego, ża mam bzika, lubię gotować, rodzina nie wytrzyma co dzień na jedzeniu w tawernie: - takie coś zamykanego co jest zarówno grillem elektrycznym (dwustronnym) jak i zrobi się dwa tosty na raz (czyli kładziemy dwa tosty lub kawałek miesa i zamykamy dociskając (góra też ma grzałkę) - nóż cermiczny który preferuję do warzyw/owoców - patelnię ceramiczną (ma uszy po bokach, lekka, cienka, na kuchenkach el sprawdza się) - taki chiński super zminiaturyzowany melekser (badziewie, warczy jak cholera, duża szklanka z tworzywa w której miesci się mikser) służy toto mi do zrobienia np. naleśników. Chyba kupiłem prosto z HongKongu via eBay. Może użyłem złej nazwy ale taka końcówka, którą ubijemy białko lub zmieszamy ciasto do naleśników.
Przy długich pobytach widok rzucającej się rodziny na naleśniki z owocami/arbuzem/miodem gr/jogurtem - bezcenny. Ja to preferuję nawet z feta/szpinakiem lub feta/pomidor/wedlina
I jak ktoś wspomniał - ręczna wyciskarka do soków. Jarek z Kalimery nauczył nas aby pomarańcze i grejfruty schłodzić a potem wyciskać na świeżo sok z takich owoców - tyle ile potrzeba. W Kalimerze wyciskarki są w apartamentach, na Krecie nie było ale to jest dosyć mały sprzęt a smaczniej zrobić szklankę soku samemu niż kupować w kartonie jakiejś korporacji międzynarodowej |
| Aby pisać na forum musisz się zalogować !!! |
|