bodek1 pisze:
Maska, płetwy i rurka musowo muszą być.
A na zimne picie patencik mojej żony:
-mrozimy wodę w butelkach i potem podczas plażowania albo przemieszczania w tych blisko 40 stopniowych upałach , jak znalazł bo i chłodzi pozostałe rzeczy w lodóweczce lub termicznej torbie plażowej a i do picia zdatne po pewnym czasie.
Jak te upały są przyjemne, kiedy chłodek za oknem.
Maska, płetwy i rurka musowo muszą być.
A na zimne picie patencik mojej żony:
-mrozimy wodę w butelkach i potem podczas plażowania albo przemieszczania w tych blisko 40 stopniowych upałach , jak znalazł bo i chłodzi pozostałe rzeczy w lodóweczce lub termicznej torbie plażowej a i do picia zdatne po pewnym czasie.
Jak te upały są przyjemne, kiedy chłodek za oknem.
My też tak robimy.
Nawet w podróży nie właczamy lodówki tylko 2 zmrożone 1,5 l butelki robią za super wkład w lodówce-a jak to jest woda niegazowana np malinowa lub truskawkowa to pyszny ala szejk wychodzi