Dan_78 pisze:
No właśnie jak to w końcu z tymi zwrotami jest, ostatnio Grek tłumaczył mi, że jasu mówimy jeżeli witamy się z jedną osobą, a jasas gdy tych osób jest kilka, albo może go źle zrozumiałem i jest tak jak piszesz Robertos ?
robertos pisze:
jasu - cześć
jasas - cześć na pożegnanie
jasu - cześć
jasas - cześć na pożegnanie
No właśnie jak to w końcu z tymi zwrotami jest, ostatnio Grek tłumaczył mi, że jasu mówimy jeżeli witamy się z jedną osobą, a jasas gdy tych osób jest kilka, albo może go źle zrozumiałem i jest tak jak piszesz Robertos ?
W zasadzie to masz rację. A dokładne tłumaczenie to:
Ghia su - cześć tobie
Ghia sas - cześć wam.
Adijo - na razie
ta leme - do zobaczenia
Ale potocznie stosuje się na pożegnanie luźne JASAS! tak jak na przywitanie Kalimera Jasas.8)
Jest taki kraj na południu
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...
gdzie wyspy toną w błękitach
gdzie Bóg zapomniał o grudniu...