Ja Ci odpowiem, bo sam jestem żółtodziób grecki
jadąc do Hellady pierwszy raz w tym roku.
Na początku rozważałem Lefkadę, taką połączoną wyspę na początku Grecji z urokliwymi widokami i plażami. A że nie jestem typem tylko wylegującego się morsa na rozgrzanych kamykach to wybrałem Peloponez. Bo tam mogę połączyć wygrzewanie starych kości
i poznawania kultury innego kraju z zamierzchłych czasów. Czyli trochę nudnego odpoczynku i aktywnie spędzanego urlopu.
Na początku rozważałem Lefkadę, taką połączoną wyspę na początku Grecji z urokliwymi widokami i plażami. A że nie jestem typem tylko wylegującego się morsa na rozgrzanych kamykach to wybrałem Peloponez. Bo tam mogę połączyć wygrzewanie starych kości
Pozdrawiam
Piotr
Piotr