Grecja - forum…

Najlepsza trasa do Grecji?
T#76955
Facebook
Reklama



fux
poziom 2
Użytkownik
Lokalizacja: wlkp
#2096336 27.04.2015 06:52:04
To jeszcze lamerskie pytania, gdzie polecacie jakieś spanie i dokąd na pierwszy wyjazd w GR?
golibroda
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Gdzieś w centrum
#2096375 27.04.2015 08:46:11
Ja Ci odpowiem, bo sam jestem żółtodziób grecki wesoły jadąc do Hellady pierwszy raz w tym roku.

Na początku rozważałem Lefkadę, taką połączoną wyspę na początku Grecji z urokliwymi widokami i plażami. A że nie jestem typem tylko wylegującego się morsa na rozgrzanych kamykach to wybrałem Peloponez. Bo tam mogę połączyć wygrzewanie starych kości wesoły i poznawania kultury innego kraju z zamierzchłych czasów. Czyli trochę nudnego odpoczynku i aktywnie spędzanego urlopu.




Pozdrawiam
Piotr
ogorek
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
#2096396 27.04.2015 09:20:07
@golibroda już napisał wesoły

Krótsza trasa i pobyt Chalkidiki, Riwiera lub wspomniana Lefkada -> wtedy można zrobić sobie całodniową lub dwudniową wycieczkę w Meteory (klasztory).

Niestety długa i męcząca trasa na Peloponez - sporo zabytków do zwiedzania na miejscu, można miec dwie bazy wypadowe (np. Nafplio i Gythio) bo niektóre atrakcje w zatoce lakońskiej (jaskinie, Elafonisos, Monemvasia) to daleka droga z Nafplio.

Można jeszcze na pierwszy raz samolotem ... jak we 2 osoby. Np. Kreta i Falasarna lub jedna z południowych wiosek jak Francocastello (zawsze sie mylę w tej nazwie)
tomeczek_11
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#2119056 04.06.2015 22:52:30
Zastanawiam sie jak jechac z Krakowa przez Słowację. Wiem , że było już mówione o tym, ale jakoś nie mogę znaleźć. Myślę nad trasą na Jurgów-Poprad-Siatorska Bukovina i potem na obwodnice. Raz , że nie musze kupować winiety, to potem szybciej na dwupasmówkę wlatuję.
Kanarowski
Użytkownik
#2119134 05.06.2015 07:53:05
    fux pisze:

    To jeszcze lamerskie pytania, gdzie polecacie jakieś spanie i dokąd na pierwszy wyjazd w GR?

Ja polecam Lefkadę. Zakochasz się od pierwszego dnia pobytu i będziesz chciał wracać tam. Ja w tym roku, za kilka dni ponownie tam jadę, a jestem typem człowieka, co nie przepada za powtórną jazdą w te same miejsca.
mikekola
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#2119252 05.06.2015 10:54:19
    tomeczek_11 pisze:

    Zastanawiam sie jak jechac z Krakowa przez Słowację. Wiem , że było już mówione o tym, ale jakoś nie mogę znaleźć. Myślę nad trasą na Jurgów-Poprad-Siatorska Bukovina i potem na obwodnice. Raz , że nie musze kupować winiety, to potem szybciej na dwupasmówkę wlatuję.


Z moich doświadczeń (i z mapy) jasno wynika: nie ma sensu. Z Krakowa jedynie słuszna (niestety!) trasa to klasyczne E77 przez Dolny Kubin, Bańską Bystrzycę, Zwoleń itd. Zatem (tutaj na szczęście chyba) nie mamy tylu wariantów co koledzy i koleżanki jadący od strony zachodniej.
tomeczek_11
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#2119272 05.06.2015 11:18:27
A jechałeś kiedyś przez Poprad? Ja może dlatego kombinuję, że do Popradu trase znam na pamięć, a i wydaje mi sie , że jazda po drogach niższej kategorii może być bardziej płynna (pusta). Wiem że momentami jest kręta.
Google pokazuje tylko ok. 20 min dłużej.
Alidrzi
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Nowy Wiśnicz
Ilość edycji wpisu: 4
#2119285 05.06.2015 11:53:41
    tomeczek_11 pisze:

    A jechałeś kiedyś przez Poprad? Ja może dlatego kombinuję, że do Popradu trase znam na pamięć, a i wydaje mi sie , że jazda po drogach niższej kategorii może być bardziej płynna (pusta). Wiem że momentami jest kręta.
    Google pokazuje tylko ok. 20 min dłużej.

Ja jechałem trasą o którą pytasz. Nie polecam już więcej tamtędy się nie wybrałem. Droga kręta górzysta i mało widokowa więc totalnie odpada (jak dla mnie) . Zwykle jeżdżę przez Bańską aczkolwiek też ta trasa zawsze bardzo mi się dłuży (szczególnie podczas powrotu zakręcony )
Mieszkam kilkanaście km. na północ od Krakowa. W tym roku zaplanowałem trasę trochę inną... :


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA

wpis edytowany 05.06.2015 12:37:25
mikekola
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#2119309 05.06.2015 12:52:20
    tomeczek_11 pisze:

    A jechałeś kiedyś przez Poprad?


Przez Poprad i co dalej? Z Popradu ekspresówką do Rużomberoka? Raczej kiepsko.
Jak wpiszesz w google maps wyznaczanie trasy Kraków -> Budapeszt, to Popradu nawet nie pokazuje.
Z E77 nie ma zasadniczo problemu, jeśli chodzi o ruch. Kłopot jest w ogóle z rodzajem i jakością tej drogi. Zwykle górskie, kręte odcinki + tereny zabudowane i po prostu nie da się jechać szybko.

Wariant Alidrzi, przez Miskolc, jest na pewno ciekawy- droga przez Nowy Sącz, Piwniczną i potem Preszów / Koszyce jest na pewno mniej wkurzająca niż E77. Jeżdżę tamtędy dość często właśnie w okolice Miskolca / Egeru. Przy czym jako alternatywa dla E77 raczej czasowo i kilometrowo dla mnie nie bardzo.
pawelh
poziom najwyższy i najjaśniejszy :-)
Użytkownik
Lokalizacja: podkarpacie
#2119334 05.06.2015 13:23:02
    Kanarowski pisze:

      fux pisze:

      To jeszcze lamerskie pytania, gdzie polecacie jakieś spanie i dokąd na pierwszy wyjazd w GR?

    Ja polecam Lefkadę. Zakochasz się od pierwszego dnia pobytu i będziesz chciał wracać tam. Ja w tym roku, za kilka dni ponownie tam jadę, a jestem typem człowieka, co nie przepada za powtórną jazdą w te same miejsca.
Oczywiście,że Lefkada jest super,ale nie tylko ona.Sam tam wróciłem w ub roku na kilka dni bo znajomi chcieli zaliczyć.Natomiast jak dla mnie to ma ona poważny mankament tzn na fajne plaże trzeba dojeżdżać.Kolega fux-powinien sprecyzować oczekiwania.pozdrawiam
Reklama



tomeczek_11
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#2119416 05.06.2015 16:32:51
Mikekola, mnie pokazuje drogę alternatywną właśnie przez Poprad (ja nie wpisuje Budapesztu bo tam nie jade, tylko Szeged, wtedy omijam bokiem Budapeszt), ale nie przez Rużomberok, bo to by bez sensu było, tylko prosto na południe, na Salgotarjan na Węgrzech. Tak jak pisałem, Google wskazuje dystans krótszy o 2 km, ale czas dłuższy o ok. 20 min. Jak patrzyłem na Street View, to właśnie ta trasa wygląda na mniej ruchliwą.
Wariant Alidrzi zbyt na około dla mnieczasowo godzina dłużej kliometrowo tez 100 więcej.
No cóż, przemyślę jeszcze.
mikekola
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#2119420 05.06.2015 16:44:35
    tomeczek_11 pisze:

    Mikekola, mnie pokazuje drogę alternatywną właśnie przez Poprad (ja nie wpisuje Budapesztu bo tam nie jade, tylko Szeged, wtedy omijam bokiem Budapeszt), ale nie przez Rużomberok, bo to by bez sensu było, tylko prosto na południe, na Salgotarjan na Węgrzech. Tak jak pisałem, Google wskazuje dystans krótszy o 2 km, ale czas dłuższy o ok. 20 min.


Fakt- z Nowego Wiśnicza faktycznie jeden z wariantów idzie przez Poprad i Rymawską Sobotę. Wcześniej zarówno KRK- Budapeszt jak i KRK- Seged nie pokazywały tego wariantu.

Mocno, bardzo mocno nie polecam tej trasy z uwagi na jakość nawierzchni! Raz mnie podkusiło (fakt, to było kilka lat temu, może coś się zmieniło od tego czasu) jechać tamtędy właśnie przy powrocie z Węgier. Nigdy więcej.
tomeczek_11
poziom 3
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#2119518 05.06.2015 20:24:10
No to czas zmienić auto na francuza z hydrauliką, jak droga nierównabardzo szczęśliwy
Alidrzi
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Nowy Wiśnicz
#2119524 05.06.2015 20:39:12
Niestety nie wyjeżdżam z Wiśnicza (mam nadzieję że kiedyś będzie mi dane wyjeżdżać właśnie stamtąd) tylko jak wcześniej wspomniałem z pewnego zad..ia na północ od Krakowa. A trasę obrałem taką bo jeszcze tamtędy nie jechałem i chcę po prostu przejechać i mieć własne doświadczenia związane z tą konkretną trasą. Czy będą tamtędy wracał ...? Tego nie wiem. okaże się. Alternatywą na powrót jest dla mnie sprawdzona trasa przez Bańską Bystricę . Natomiast na pewno nigdy już nie wybiorę się przez Rymawska Sobota itd.
Uważam że jak ktoś ma ochotę się tamtędy "karnąć to czemu nie" Ja nie powiem żebym żałował przejazdu tamtędy - po prostu już więcej się tamtędy nie wybiorę.

mikekola
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#2119530 05.06.2015 20:50:30
    Alidrzi pisze:

    Niestety nie wyjeżdżam z Wiśnicza (mam nadzieję że kiedyś będzie mi dane wyjeżdżać właśnie stamtąd) tylko jak wcześniej wspomniałem z pewnego zad..ia na północ od Krakowa. A trasę obrałem taką bo jeszcze tamtędy nie jechałem i chcę po prostu przejechać i mieć własne doświadczenia związane z tą konkretną trasą.


Wróćmy do tematu bo jestem ciekaw Twojego zdania. Tak, jak pisałem- dla mnie ta trasa nie jest alternatywą dojazdu Kraków - Budapeszt. Ja akurat mieszkam pod Krakowem ale na południe i moją naturalną wylotówką i wlotówką jest "Zakopianka". Niby do autostrady też mam doskonały dojazd, ale jednak przez Nowy Sącz jest ponad 100km dalej i dłużej.

Wspomniana przez Ciebie trasa też miewa podobną specyfikę co E77, ale jest ogólnie na pewno mniej męcząca.
Jeśli chcesz ją pokonać szybciej, to warto mieć słowacką winietę na odcinek autostrady Preszów- Koszyce i potem nowy kawałek ekspresówki za Koszycami do granicy.

Jeśli masz dodatkowe ekstra 10 minut, polecam przejazd przez osiedle Lunik 9 w Koszycach. Wymaga tylko lekkiego zboczenia z trasy(nadłożenie może 4km łącznie), ale de facto wzdłuż głównej drogi. Wrażenia niezapomniane wesoły Na własną odpowiedzialność- ja objeżdżałem 3 razy i nie było żadnego kłopotu, ale różnie może być. Więcej informacji na ten temat w Internecie, konkretnie na YT.
Alidrzi
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Nowy Wiśnicz
#2119623 06.06.2015 00:15:21
Wiem że jest przez N.Sącz jest dalej . Ale nic to taki mam kaprys . Na czasie mi nie specjalnie zależy bo nocleg mam tak ustawiony ,że mogę mieć spokojnie kilka godzin "opóźnienia" .
Na Odcinek Słowackiej autostrady:


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


Na pewno winiety nie kupie bo gdyby traktować czas jako priorytet to zatrzymanie się i zakup winiety zabierze więcej czasu iż potem go zyskam jadąc autostradą a o kilkunastu Euro to już nie wspomnę. Poza tym mam niewielkie i dosyć słabe auto więc nie jeżdżę szybko - tak na serio to w ogóle jeżdżę raczej wolniej niż szybciej.
Co do tego osiedla to jeśli byśmy tam pojechali i nie zginąłbym na miejscu z rąk powiedzmy "rezydentów" to żona pewnie zrobiłaby użytek z "kosy" która jeździ pod jej dywanikiem zaniemówił

Tak w ramach ciekawostki to powiem że już czterokrotnie nawet przez Węgry jeździłem bez winiety 1x o tak:


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



I 3x tak:


TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA



Ale po ostatniej akcji z sarną kilkanaście kilometrów przed Budapesztem którą udało mi się o włos ominąć powiedziałem sobie dość i w tym roku jadę autostradą.
Spotkanie z sarną to na prawdę może być problem. Niestety osobiście zabiłem samochodem dwie sztuki jedna pod Łodzią jadąc w 2009r nad polskie morze przy okoł0 110 km/h - skończyło się dużymi uszkodzeniami blacharskimi samochodu . A druga sztuka to już w mojej okolicy przy ok60 km/h skończyło się uszkodzeniem misy olejowej.
mikekola
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
Ilość edycji wpisu: 1
#2119681 06.06.2015 09:35:00
    Alidrzi pisze:


    Na Odcinek Słowackiej autostrady:


    TYLKO ZAREJESTROWANI I ZALOGOWANI UŻYTKOWNICY WIDZĄ LINKI. DARMOWA REJESTRACJA


    Na pewno winiety nie kupie bo gdyby traktować czas jako priorytet to zatrzymanie się i zakup winiety zabierze więcej czasu iż potem go zyskam jadąc autostradą a o kilkunastu Euro to już nie wspomnę. Poza tym mam niewielkie i dosyć słabe auto więc nie jeżdżę szybko - tak na serio to w ogóle jeżdżę raczej wolniej niż szybciej.
    Co do tego osiedla to jeśli byśmy tam pojechali i nie zginąłbym na miejscu z rąk powiedzmy "rezydentów" to żona pewnie zrobiłaby użytek z "kosy" która jeździ pod jej dywanikiem zaniemówił


Tam są 2 odcinki na winietę- za Koszycami też przyspiesza ładnych kilka minut i omija zabudowane. Nie wiem skąd przeświadczenie, że autostrada się "opłaca" dopiero wtedy, jak musisz jechać szybko. Ja też nie jeżdżę szybko. Na autostradzie 130km/h to jest maksimum- zwykle jadę 120km/h albo nawet 110km/h. Płynna i bezpieczna jazda to ten zysk.

Tak tylko mówię- bo obiektywnie to racja, decyzja o winiecie nawet na te 2 odcinki to ciężka sprawa. Na pewno warto bardziej niż na odcinek Bańska- Zwoleń wesoły
Mam nadzieję jednak, że z planem jazdy od Miskolca do Segedu nie odrzucasz już winiety węgierskiej. Zwłaszcza, że kupno przez Internet proste i nie zabierające czasu w trasie.

A Lunika9 nie ma co się bać- tam "normalnie" jeździ autobus, śmieciarki a objechanie osiedla naokoło zajmuje może 1-2minuty. Zwykle w osiedlu stoi radiowóz a w godzinnach porannych osiedle jest ospałe i poza małymi grupkami dzieci, nic się nie dzieje. Za to "architektura" a raczej jej "stan" robi wrażenie. Koronne idealne studium różnic kulturowo- cywilizacyjnych. Warto.
wpis edytowany 06.06.2015 09:35:46
Alidrzi
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Nowy Wiśnicz
#2119888 06.06.2015 21:14:20
    mikekola pisze:



    Tam są 2 odcinki na winietę- za Koszycami też przyspiesza ładnych kilka minut i omija zabudowane.

Skąd masz info że na R4 potrzeba winiety? Z moich informacji i poszukiwań "w temacie" winieta obowiązuje na: D1, D2, D3, D4, R1, R2 i R6.
Oczywiście mogę się mylić i jeśli masz rację to tu medal dla Ciebie za czujność.
A co do Węgier to Nie kasa była barierą do zakupu winiety tylko naprawdę dobrze mi się jeździło Węgierskimi " Krajówkami" . I "na Tompę nie musiałem zjeżdżać" tylko po prostu przez nią było po drodze. I czasem prze trasę Budapeszt - Tompa nikogo nie wyprzedziłem a ni mnie nikt,a przez cały odcinek minąłem kilkanaście aut . Totalna pustka (trasę zawsze pokonywałem głęboką nocą). Gdyby nie te cholerne sarny w tym roku na pewno nie jechałbym autostradą - ja tak wolę lol
mikekola
poziom 4
Użytkownik
Lokalizacja: Kraków
#2119896 06.06.2015 21:31:17
    Alidrzi pisze:


    Skąd masz info że na R4 potrzeba winiety?


Z własnego doświadczenia- jechałem tamtędy już kilka razy odkąd ta droga została otwarta. Nie jest oznaczona "No Payment" + wszelkie nawigacje, które sprawdzałem, omijają tę drogę po ustawieniu omijania dróg płatnych. Na Słowacji bezpłatne są w zasadzie tylko te odcinki ekspresowe (i może autostradowe), do których nie ma absolutnie żadnych alternatyw.

Ale jeśli upierasz się, że jest inaczej to tym lepiej dla mnie- następnym razem, w drodze w okolice Egeru, będzie 15min szybciej oczko
Alidrzi
poziom 3

Użytkownik
Lokalizacja: Nowy Wiśnicz
#2119925 06.06.2015 22:03:24
    mikekola pisze:



    Ale jeśli upierasz się, że jest inaczej to tym lepiej dla mnie- następnym razem, w drodze w okolice Egeru, będzie 15min szybciej oczko

Nie nie nie upieram się . Chciałbym wiedzieć " na pewno " bo zachwiałeś moją słodką świadomość że ten odcinek jest "niewinietowy". Ja zawsze sprwdzałem na stronie PZ-motu i tam ten odcinek nie jest ujęty jako taki na którym winieta jest wymagana.
Reklama



Aby pisać na forum musisz się zalogować !!!
rss · kontakt · załóż własne forum · korzystasz z forum? wesprzyj projekt!